0

Sztuczny śnieg

Pada śnieg, idą święta, więc oczywiścnie nie może zabraknąć i u nas zabawy sztucznym śniegiem.

W tym roku jednak nie udało się nam zrobić nic konkretnego, bo zabawa w mazanie się w śniegu okazała się bardziej atrakcyjna :D 

Jeśli macie ochotę obejrzeć kilka naszych śnieżynek z zeszłego roku, zajrzyjcie tutaj:

http://julwitki.pl/2012/12/11/sztuczny-snieg-i-wycinane-z-papieru-sniezynki/

A dzisiaj zapraszam na babranie się w śniegowej piance ;)

sztuczny śnieg, julwitki.pl

Reklamy
0

Przekłuty balon

Widzieliście takie czary? ;) My obejrzeliśmy to doświadczenie w Centrum Nauki Kopernik i oczywiście sprawdziliśmy w domu jak to działa :)

Przebijamy balon w miejscach o najmniejszym napięciu, czyli przy ustniku oraz na czubku – tam guma jest najgrubsza bo najmniej napięta. Wzięliśmy wykałaczkę do szaszłyków – i działa! Mamy przekłuty balon :)

Do tego tata nadmuchiwał balon parę razy pompką do piłek i zanurzał w wodzie, i balon puszczał bąbelki :)

przekłyty balon, julwitki.pl

0

Wyróżnienie dla Julwitków i hydrożel w kąpieli!

Dzisiaj wyszło nowe wydanie internetowego magazynu dla rodziców „Zdolności”, w którym Julwitki dostały wyróżnienie!

Bardzo się cieszymy i naprawdę jest to dla mnie wielka motywacja do pokazywania Wam naszych pomysłów i wyszukiwania coraz ciekawszych zabaw :)

Dzisiaj z tej okazji pokażę Wam naszą sprawdzoną już zabawkę w nowej odsłonie.

Jest to hydrożel, ktory wrzuciłam do wanny. Potem oczywiście kulki trzeba wyłowić sitkiem i uważać, żeby nie wpadły do odpływu, ale bez problemu udało się nam to zrobić.

Za to w kąpieli jest masa zabawy :)

No i serdecznie wszystkich zapraszam do czytania wspaniałego magazynu zdolności!! W tym numerze są też moje wypowiedzi i moja ilustracja :)

kliknijcie tutaj :

ZDOLNOŚCI

hydrozel_wanna copy

hydrożel kupiłam tym razem na urodziny dla Witusia :)

0

Patyczki

Kupiłam takie zwykłe patyczki, w opisie jest, że są do liczenia. My jeszcze nie liczymy tak dużo, ale przydały się nam do różnych zabaw. Jedna z nich to pojemniczek inspirowany zabawkami montessoriańskimi.

Wituś zrobił sobie wiatrak, czy też coś w tym rodzaju. Na początku wybierał patyczki kolorami – to też bardzo fajne, bo sortował je kolorystycznie, potem wbijał w ciastolinę. dokończył wiolokolorowo, ale zacząl na niebiesko i czarno.

No i następnym razem zrobimy oczywiście inne rzeczy z ciastoliną, jakiegoś jeża czy inną konstrukcję, gdzie patyczki będą przydatne :)

Pojemniczek zrobiłam ze słoiczka do przypraw, jaki znalazłam u siebie w domu, dobrałam korek, bo nakrętka żadna mi nie pasowała. Zrobiłam małą dziurkę nożem, tylko taką, że akurat pasują patyczki. No i okazało się, że zabawa jest świetna. Ćwiczymy koncentrację i koordynację wzrokowo- ruchową i kolory przy okazji. Zabawka zajęła Witusia na dłuższą chwilę, pomimo gorączki! Julek chętniej bawił się podobnym słoiczkiem, tyle, że z drewnianych patyczków, pokażę Wam następnym razem.

To jedna z najtańszych zabawek a bardzo ciekawa moim zdaniem :) Koszt kompletu patyczków to ok 3 zł.

patyczki4

patyczki2 copy

0

Tiramisu robale na Halloween

Takie oto Tiramisu robiłam dzisiaj z dzieciakami na zajęciach kulinarnych. Zapomniałąm aparatu i nie mam zdjęć wspaniałych robalowych kompozycji dzieci, ale pokazuję Wam mój deser, może ktoś się skusi na taki halloweenowy deser ;)

To tiramisu, to wersja dla dzieci, dlatego zamiast kawy jest kawa inka i nie ma alkoholu.

Deser jest bardzo szybki, to taka uproszczona wersja tiramisu, nie ma jajek itp, ale zapewniam Was, że jest całkiem dobre :)

tiramisu robale, julwitki.pl

*przepis*

biszkopty typu „ladyfingers” (podłużne i delikatne)

serek mascarpone 250g.

śmietana kremówka 250 g.

2 łyżki cukru pudru

kawa inka, może być posłodzona.

kakao do posypania (lub starta czekolada)

posypka czekoladowa

żelki robale

***

Zaparzamy kawę inkę, ja zrobiłam dość mocną i dosłodziłam do smaku. Studzimy ją.

Robimy krem: Miksujemy serek mascarpone ze śmietaną i cukrem pudrem – cukru dajemy tyle, ile lubimy, czyli możemy dać więcej niż te 2 łyżki.

Biszkopciki maczamy w kawie i układamy na dnie miseczki, czy jak tutaj wafelkowego kubeczka. Na to nakładamy warstwę kremu, potem znów warstwę biszkopcików i krem. Na końcu posypujemy wszystko kakaem lub utartą czekoladą i posypką czekoladową. Dekorujemy robalami wyłażącymi z ziemi ;)

tiramisu robale, julwitki.pl

Tutaj widać jeszcze rękę ducha wyjdającą żelki ;)