0

Wyróżnienie dla Julwitków i hydrożel w kąpieli!

Dzisiaj wyszło nowe wydanie internetowego magazynu dla rodziców „Zdolności”, w którym Julwitki dostały wyróżnienie!

Bardzo się cieszymy i naprawdę jest to dla mnie wielka motywacja do pokazywania Wam naszych pomysłów i wyszukiwania coraz ciekawszych zabaw :)

Dzisiaj z tej okazji pokażę Wam naszą sprawdzoną już zabawkę w nowej odsłonie.

Jest to hydrożel, ktory wrzuciłam do wanny. Potem oczywiście kulki trzeba wyłowić sitkiem i uważać, żeby nie wpadły do odpływu, ale bez problemu udało się nam to zrobić.

Za to w kąpieli jest masa zabawy :)

No i serdecznie wszystkich zapraszam do czytania wspaniałego magazynu zdolności!! W tym numerze są też moje wypowiedzi i moja ilustracja :)

kliknijcie tutaj :

ZDOLNOŚCI

hydrozel_wanna copy

hydrożel kupiłam tym razem na urodziny dla Witusia :)

Reklamy
0

KĄPIEL W BŁOCIE

Takie lato, że ciągle pada, więc i błota pod dostatkiem. Także jedną z ulubionych zabaw chłopców stało się kąpanie w błocie :D Ponieważ pozwalam na to chłopcom, to korzystają ;) Moim zdaniem nie pobrudzili się aż tak bardzo tym razem, chyba bardziej pobrudzili się tego dnia w ogródku, bo wykopywali dziury. Polecam każdemu, moi chłopcy byli naprawdę szalenie zadowoleni. Ubrania się doprały, chłopcy się domyli w wannie :) Na zdjęciu nie widać jak się bawili, przy następnym razie zrobię lepsze zdjęcia, bo tutaj to już pod domem, po zabawie, pozują lekko zmęczeni i głodni ;)

3

Doświadczenie z wodą, olejem i bąbelkami

To takie bardzo prościutkie doświadczenie, ale przyniosło sporo radości Julciowi. Robimy bąbelki, które kojarzą się Julkowi z lawą z wulkanu.

Żeby zrobić bąbelki, trzeba dodawać musujące tabletki. Wykorzystałam to co, miałam w domu – aspirynę, witaminę C, oraz co było najlepsze – musujące tabletki koloryzujące do kąpieli – nie dość, że wszystko musowało, to jeszcze piana była śliczna, czerwona (nasze tabletki są z Rossmanna).

Robiliśmy to doświadczenie w dwóch wersjach – raz dodaliśmy barwnik czerwony a za drugim razem po prostu ocet.

Doświadczenie to angażuje wszystkie zmysły – słychać szumiącą tabletkę, Julcio próbował soli przy okazji jej dosypywania, oglądał zmieniające się kolory, dotykał różnych konsystencji – oleju, soli, pastylek z nadmanganianu, wody, pastylek musujących, a w końcu piany.

Obserwowaliśmy również różne reakcje zachodzące w butelkach, spienianie się, mieszanie i rozdzielanie płynów o różnej gęstości. Zabarwianie ich i odbarwianie.

JAK ZROBIĆ DOŚWIADCZENIE Z BĄBELKAMI – LAWĘ:

olej

woda

barwnik lub ocet (czerwony)

*

Do pojemnika wlewamy  olej, wodę – w proporcji np. pół na pół i dodajemy parę kropli barwnika lub trochę octu winnego. Wrzucamy pastylkę musującą. Oglądamy :)

Można jeszcze samemu robić bąbelki za pomocą słomki.

Dodatkowo wrzucaliśmy do butelki nadmanganian potasu w pastylkach i sodę oczyszczoną, patrzyliśmy jakie reakcje zachodzą ( też jest fajnie ;). Dodawaliśmy też sól.

doświadczenie bąbelki, ocet, olej, barwnik i tabletki musujące, julwitki.pl

A powyżej butelka z miksturą oczekującą na wrzucenie pastylek musujących – na górze widać olej, poniżej woda i najniżej zabarwiony ocet winny. Przy wlewaniu składników wszystko się trochę spieniło i bardzo ładnie wyglądało, i już ten moment był bardzo ciekawy dla Jula :)

3

Jajeczka galaretki

Zaczynamy świąteczne przygotowania i to jest jeden z naszych pomysłów. Koniecznie chciałam zrobić galaretkowe jajeczka, planujemy jeszcze zrobić inne wersje, ale te sprawdziły się świetnie, bo jest dużo radości z kolorów oraz kształtu galaretek. No i oczywiście to smaczna zabawka ;)

JAK ZROBIĆ JAJECZKA GALARETKI:

Myjemy jajka – oczywiście dokładnie, płynem, szczoteczką itp.

Przekłuwamy dziurkę na dole, np. przy szerszym końcu jajka- ta dziurka powinna być większa, nawet ok 1-2 cm aby łatwiej było nalewać potem galaretkę. Z drugiej strony jajka robimy maluteńką dziurkę – ja przekłuwałam ostrym, metalowym szpikulcem do spinania mięsa.

Wydmuchujemy jajko ze środka- dmuchamy w małą dziurkę a jajko swobodnie sobie wypływa przez ten większy otwór.

Pustą skorupkę myjemy w środku, też płynem czy mydłem, wydmuchujemy wodę, dokładnie płuczemy.

Robimy galaretki – ja robiłam trochę gęstsze, niż w przepisie na opakowaniu, żeby jednak były mocniejsze, zmniejszyłam ilość wody o ok 1/3 ale myślę, że można i o połowę.

Zaklejamy mniejszą dziurkę w naszych wydmuszkach – żeby galaretka nie wypłynęła. Ja zakleiłam małą ilością plasteliny.

Kiedy zrobimy galaretki- wlewamy je po kolei do każdego jajeczka. Jeśli mamy cierpliwe dzieci i chwilę czasu, możemy robić galaretki po jednej, wlewamy do jajeczka trochę galaretki, czekamy aż zastygnie, potem robimy następną, znów wlewamy i czekamy aż zastygnie – i tak aż do wypełnienia jajeczka, wtedy będzie piękne pasiaste jajeczko galaretka.

Moi chłopcy są bardzo zadowoleni, bawią się, cieszą i liżą galaretki, oglądają kolory, gniotą jajeczka w rączkach ( szczególnie dla młodszego Witusia to jest atrakcja ;)

jajeczka galaretki, julwitki.pl

0

Łowienie literek w wodzie

Kąpiel w wannie to oczywiście nieskończona ilość radości. Dzisiaj chciałam Wam pokazać jedną z naszych ostatnich zabaw, czyli łowienie literek. Wsypaliśmy chłopakom literki i plastikowe pinezki do wanny i od tej pory wymyślają coraz to nowe scenariusze zabaw z nimi.

Łowią je sitkiem, wkładają do kubeczków, bawią się, że to rozgwiazdy, segregują itp. Wituś bardzo lubi łowić literki „W”, cyferki „2” oraz wybierać zielony kolor, Julo zbiera oczywiście te pomarańczowe. Bardzo proste, ale atrakcyjne :)

łowienie literek w wannie, julwitki.pl

0

Owocowe kostki lodu

Moi chłopcy uwielbiają się bawić kostkami lodu, więc postanowiłam urozmaicić je, robić kostki z soku owocowego i zamrozić też owoce.

Bardzo prosta zabawa a ile radości i zainteresowania z ich strony!

Kostki zostały wylizane, zjedzone, obejrzane, zgniecione, generalnie były całkiem porządnie przebadane :)

Oczywiście kostki zrobiliśmy w różnych foremkach, więc ich kształty (gwiazdki, pomarańcze, babeczki, serduszka itp) były dodatkową atrakcją.

Mamy tutaj więc zabawę, która angażuje zmysł dotyku, zmysł smaku, zapachu, uczy precyzji- kostki łatwo wyślizgują się z rączek. Możemy porozmawiać o przemianie wody w lód.

Kostki zrobiliśmy tym razem z soku z brzoskwiń z puszki.

W lodzie można zamrozić też trochę barwnika czy farb i malować nimi, wkrótce pokażemy nasze takie zabawy.

JAK WYTŁUMACZYĆ DZIECKU, CO TO ZNACZY POPARZENIE?  :

Ciekawym sposobem na wytłumaczenie, co to znaczy „poparzyć się” jest podanie dzieciom do rączki lodu, kiedy rączka się już porządnie schłodzi, wkładamy rączkę pod ciepłą wodę- nie musi być bardzo ciepła, nie chodzi o prawdziwe poparzenie ;) Ale ta różnica temperatur wystarczy, żeby poczuć niemiłe uczucie, podobne do poparzenia, bez robienia dziecku krzywdy- będzie ono wiedziało, co mamy na myśli, kiedy tysiące razy ostrzegamy przed wrzątkiem ;)

smakowe kostki lodu, julwitki.pl