0

Otwarte pracownie – Jazdów

Jeszcze w sierpniu chodziliśmy parę razy do Jazdowa, odwiedzać otwarte pracownie. Było tam kilka miejsc, gdzie dzieciaki mogły się pobawić, oprócz tego jest tam naprawdę niesamowicie i pięknie, kto był ten wie – w samym sercu Warszawy, między Zamkiem Ujazdowskim (Centrum Sztuki Współczesnej), a parkiem Ujazdowskim jest osiedle domków fińskich, wybudowanych dla budowniczych Warszawy po II Wojnie Światowej. Klimat tego miejsca jest niesamowity, niedaleko zaczynają się ambasady, główne ulice Warszawy, a tutaj jest jak w zaczarowanym ogrodzie :)

Projekt otwarte pracownie też był bardzo ciekawy, w kilku domkach zorganizowane były wystawy sztuki. Wystawiały bardzo różne grupy i były to bardzo różne realizacje.

Nasi chłopcy szczególnie dobrze bawili się w domku zaaranżowanym przez artystów Justynę Wencel I marcina Chomickiego – Justyna tworzy też naszego zaprzyjaźnionego bloga Dzika Jabłoń.

Polecamy na jesienne spacery! To miejsce magiczne a do tego w towarzystwie sztuki, to przeżycie nie do zapomnienia!

Popatrzcie tylko co niesamowitego spotkało nas w domku Justyny i Marcina :)

kuleczki2 copy

Pod kolorowymi pokrywkami kryły się styropianowe kuleczki. Znajdowały się w jakichś pojemniczkach zakopane pod ziemią, dotykanie ich było niesamowite.

A najbardziej niesamowite było, że na dnie było trochę błota, jeśli się odpowiednio głęboko sięgnęło to było zakakujące i oczywiście dla chłopców bardzo zabawne ;)

kuleczki copyNie tylko my byliśmy tą realizacją zachwyceni, dzieciaki , które przychodziły, też się świetnie bawiły, widać to po rozsypanych kuleczkach ;)

jazdow_labiryntTutaj biegają po małym labiryncie

jazdow_materialA to cudowne, prawda? Na trzepaku wisiał wielki kawałek materiału, coś jak worek, do którego można było wejść. Nie muszę chyba opowiadać, że to była wspaniałam zabawa? :D

 

jazdow_filmW domku, na górze był jeszcze wyświetlany film. Sam film nie był może aż tak ciekawy, ale bieganie przed wyświetlaczem i zabawa w cień – już tak :)

Reklamy
0

Kukurydza

Przy okazji pobytu na wsi nadrabialiśmy zaległości z natury, czyli dzieci miejskie uczą się jak wygląda wieś :D Oprócz zwierzątek w zagrodzie bacznie pryglądaliśmy się również roślinkom, kamieniom, owadom i wszstkiemu w około. Najdokładniej zbadaliśmy młodą kukurydzą, bo pola kukurydziane zrobiły największe wrażenie na chlopcach – fajnie się było w nich chować i biegać pomiędzy wielkimi roślinami. Obejrzeliśmy też młodą kukurydzę – zobaczcie jaka jest niesamowita.

kukurydza, julwitki.pl
kukurydza, julwitki.pl

Włochata młodziutka kukurydza.

Wituś próbuje jak smakuje młoda kukurydza – niestety nie za bardzo, za to ja zjadłam ją ze smakiem ;)kukurydza, julwitki.pl