0

Sztuczny śnieg

Pada śnieg, idą święta, więc oczywiścnie nie może zabraknąć i u nas zabawy sztucznym śniegiem.

W tym roku jednak nie udało się nam zrobić nic konkretnego, bo zabawa w mazanie się w śniegu okazała się bardziej atrakcyjna :D 

Jeśli macie ochotę obejrzeć kilka naszych śnieżynek z zeszłego roku, zajrzyjcie tutaj:

http://julwitki.pl/2012/12/11/sztuczny-snieg-i-wycinane-z-papieru-sniezynki/

A dzisiaj zapraszam na babranie się w śniegowej piance ;)

sztuczny śnieg, julwitki.pl

Reklamy
1

Wycieczka do Manufaktury Cukierków

Zawsze jak jesteśmy niedaleko Nowego Światu albo Ordynackiej, to zahaczamy o Manufakturę Cukierków. 2 razy byliśmy już na pokazie robienia cukierków i lizaków, są one zdaje się codziennie o każdej pełnej godzinie. Jest to bardzo ciekawy widok, bo te twarde , malutkie cukierki z wzorkami w środku, robione są z bardzo plastycznej na początku masy cukrowej.

Jeśli ktoś z Was ma okazję ( i nie macie nic przeciwko zjedzeniu przez Wasze dzieci całej masy cukru ;) , to wpadajcie koniecznie, to ekstra miejsce dla dzieci i można zobaczyć na żywo, jak się robi te ich niesamowite lizaki :)

adres: Manufaktura Cukierków

Nie zrobiłam zdjęć tych pięknych cukierków, wrzucę je przy okazji.

manufakturacukierkow

Tutaj produkcja cukierków z koniczynką w środku.


manufakturacukierkow2

A tutaj 2 zdjęcia sprzed wielu miesięcy, ale widać jakie fajne mają lizaki :)

3

Doświadczenie chemiczne – mydło w mikrofalówce

Oto kolejne nasze doświadczenie chemiczno – kuchenne. Wsadziliśmy zwykłe mydło w kostce do mikrofalówki na pełną moc. Mydło zaczęło się zmieniać, wybrzuszać i pienić, po czym na końcu już się trochę przypaliło (ten brązowy kawałek pod patyczkiem). Julcio bawił się chwilę, dźgając spienione mydło patyczkiem do szaszłyków. mydlo_mikrofalowka

0

Ceramika w Łucznicy!

Akademia Łucznica to moje ukochane miejsce na ziemi! To Stowarzyszenie, które prowadzi różne warsztaty w Łucznicy pod Warszawą. Nasze ulubione to warsztaty ceramiczne, które prowadzi najlepsza osoba pod słoncem, czyli Justyna Skowyrska – Górska, którą znam jeszcze z ASP. Inne warsztaty, z których możecie skorzystać, to np wiklina- na zdjęciu labirynt wykonany podczas takich warsztatów. Są warsztaty batiku i filcu, decoupage’u, zabawek, mebli drewnianych i wiele innych, tematycznie dobranych do pory roku (np. świąteczne). Ceny warsztatów i pobytu są bardzo przystępne, bo wszystko prowadzi stowarzyszenie. Miejsce jest piękne- to dawne tereny Potockich – teraz w pałcyku mieści się tam jadalnia oraz sala do zabaw i kilka pokoi. Cały teren to 8 hektarów! z czego 4 są ogrodzone.

Jest też miejsce na ognisko, jest ogromny teren do biegania a niedaleko całkiem nowiutki plac zabaw. Są piękne lasy do jazdy na rowerze. Dla nas to jest naprawdę raj. Jedyne czego nie ma, to rzeka czy jezioro.

Nasi chłopcy głównie jeżdżą tam na rowerze i lepią z ceramiki.

Polecam wszystkim, bo można połączyć wypoczynek z przyjemnymi zajęciami. Polecam „weekendy ze sztuką” bo wtedy można skorzystać ze wszystkich pracowni i zobaczyć, co komu odpowiada, jakie techniki.

Pamiętajcie tylko, żeby zawsze zadzwonić i rezerwować miejsce, bo czasem są tam takie tłumy, że ludzie śpią nawet w pracowniach! (np. w ten weekend tak jest)

Adres:

http://www.lucznica.org.pl/

od nas z Bemowa to 68 km od Warszawy, czyli trochę ponad godzina drogi.

Powyżej na zdjęciu widać świetny labirynt z wikliny, całkiem spory.

Tutaj Julcio pomaga mi robić kafle ceramiczne do kuchni mojej mamy. Robi też własne kztałty i kafelki :)

gongi-2 copy

A tutaj chłopcy grają na ceramicznych gongach i dzwonkach. W pracowni jest masa ciekawych instrunentów z gliny – my mamy okaryny ( ślicznie grają) są fleciki, bębenki i wiele innych.

Wituś też robi własne ceramiczne formy – wycina je z ciasteczkowych foremek.

pokoj_tkacki copy

A to nas zpokój tym razem, pracownia tkacka, bo nigdzie indziej nie było już miejsc. Coś niesamowitego :Dlabirynt2 copyLabirynt :)

4

Sztuczny piasek

Uwielbiam robić dla chłopców do zabawy różne masy plastyczne. Oni wyjątkowo to lubią i też jest to dla mnie ciekawe, trochę jak doświadczenia chemiczne albo pieczenie ciasta :)

Dzisiaj chciałam Wam pokazać sztuczny piasek, jaki dla nich zrobiłam. Przepis znalazłam na którymś z blogów dla dzieci oczywiście.

Powiem szczerze, że nie jest to zabawka dobra do wnętrz- najlepiej się bawić w ogródku albo chociaż na balkonie, ale co zrobić jak jest -10 C na wiosnę!? Nie mogłam się powstrzymać i dałam im do zabawy tą masę, było wspaniale! Wituś bawił się chyba z godzinę, robili babki, przesypywali, mieszali mieszadełkami do miksera. Potem oczywiście była istna zagłada, bo wszędzie rozsypany był ten piach, ale ponieważ jest on zrobiony z mąki, jakoś to przeżyłam i sprzątnęliśmy wszystko razem. Wituś sam chciał odkurzać, więc nawet mi trochę pomógł :)

Zabawa „piaskiem” jak to zabawa piaskiem, jest po prostu świetna i rozwijająca i już ;)

JAK ZROBIĆ SZTUCZNY PIASEK?:

1 filiżanka oliwki dla dzieci

8 filiżanek mąki

*

Rozcieramy wszystko dokładnie i już!

Nie widać tego na zdjęciach, ale można zrobić babeczki i one utrzymują kształt. Masa jest bardzo przyjemna w dotyku i ma konsystencję lekko wilgotnego, bardzo czystego i bardzo drobnego piasku. Ja użyłam różnych rodzajów mąki- w tym pełnoziarnistej, bo akurat nie starczyło mi zwykłej, ale masa jest tak czy inaczej udana.

Zabawa moim zdaniem świetna, jeśli się ma w kraju pół roku zimy i zamarznięty piach ;)

sztuczny piasek z mąki, julwitki.pl

0

Masa solna

Ten cudowny wynalazek co jakiś czas wykorzystujemy w naszych zabawach.

Masa solna jest naprawdę zabawką wielofunkcyjną. Można ją barwić, można dodawać różne rzeczy, aby wzbogacić jej strukturę (ziarenka, fasolę, soczewicę, kawę, ryż itp). Po zrobieniu kształtów można ją wypalić, aby utrwalić naszą pracę.

Tym razem robiliśmy ciasteczka z foremek do pierniczków oraz pierogi z wycinarek do pierogów- to robiliśmy pierwszy raz i zabawa była naprawdę wciągająca. Jako farsz naszych pierogów służyły nam kulki szklane oraz inne drobne przedmiociki. Do masy solnej dodaliśmy tym razem również przyprawę do piernika, dla zapachu – było to na fali przygotowań świątecznych , stąd taki świąteczny klimat.

Oczywiście podstawowym narzędziem do zabaw z masą solną jest wyciskarka do czosnku- Julcio zawsze życzy sobie wyciskarkę i połowa zabawy upływa na przepuszczaniu ciasta przez praskę :D Witek natomiast obserwuje i lubi jak „wyjeżdżają dżdżownice” :)

Tym razem robiliśmy też jeżyki z ciasta i wykałaczek oraz różne zawijaski. No i pomagał nam tata, więc atrakcji było co niemiara :)

*przepis*

200 g. mąki

200 g. soli

125 ml. wody

*

Mieszamy wszystko i bawimy się :)

*

Jeśli chcemy utrwalić nasze prace, możemy je suszyć na powietrzu, ale to jest proces długotrwały (kilka dni) Albo suszymy w piekarniku, w temp. 50- 75C, przy uchylonych drzwiczkach.

Oczywiście możemy nasze modele malować, lakierować lakierem bezbarwnym itp.

*

kolory:

  • Aby zabarwić naszą masę, możemy użyć barwników naturalnych jak kakao, kurkuma, zielona herbata sproszkowana (to trochę drogo wychodzi, ale dla mega ekologów -też tak można) na różowo możemy barwić sokiem z buraków, na brązowo z ziarenkami- kawą.
  • Możemy użyć też barwników spożywczych
  • Możemy użyć zwykłych farb akrylowych bądź temper czy farb plakatowych.

masa solna, julwitki.pl

masa solna, julwitki.pl