0

Świetliki wędkarskie

Świetliki to jedna z naszych ulubionych zabawek, staram się zawsze mieć kilka z nich w domu. Ja kupuję je w Lidlu, kiedy są, ale można je dostać w sklepach wędkarskich na co dzień. To takie pałeczki, które po zaktywizowaniu ich ( nadłamujemy i wtedy zaczyna się reakcja) zaczynają świecić i świecą kilka godzin. Najlepiej zatem się nimi bawić wieczorem albo w ciemnych pomieszczeniach.

swietliki copy

A świetiki wyglądają tak jak na zdjęciu poniżej (zdjęcie z internetu,) kupuje się chyba 50 sztuk czyli 25 opakowań w 1 pudełku, kosztują ok 20 zł.

6_x719

Reklamy
3

Pasta słoniowa, czyli wielka piana!

Z okazji pierwszego dnia przedszkola i szkoły musi być coś wyjątkowego. Polecam zatem bardzo łatwą i bardzo efektowną WIELKĄ PIANĘ czyli  PASTĘ SŁONIOWĄ. To jedno z naszych ulubionych doświadczeń, robiłam je już naprawę wiele razy, w różnych wersjach, i zawsze jest to wspaniałe przeżycie i radość dla dzieci (dla dorosłych też trochę ;)


Jak zrobić pastę słoniową?:

składniki:

  • woda utleniona 6%) – . 200 ml ( 2 zwykłe małe buteleczki)
  • płyn do mycia naczyń – 1 łyżka
  • 1 łyżka suszonych drożdży (ja używam dr. Oetkera, jedne polskie mi nie zadziałały, za to użyłam też parę razy drożdży świeżych i te też zadziałały bardzo dobrze – czyli jeśli by coś nie zadziałało, nie zrażajcie się, wypróbujcie inne drożdże)
  • 3 łyżki ciepłej wody
  • barwnik spożywczy lub zwykła farba plakatowa
  • butelka lub menzurka, lub jakiś wysoki pojemnik – nejlepiej przeźroczysty, żeby wszystko było widać.

***

Wlewamy wodę utlenioną do butelki. Dodajemy barwnik spożywczy lub farbę, dosłownie kilka kropel. Dodajemy 1 łyżkę płynu do naczyń i delikatnie bujamy butelką tak, aby się wszystko wymieszało ale nie spieniło.

Oddzielnie, w kubeczku mieszamy 3 łyżki ciepłej wody z łyżką drożdży, mieszamy ok 30 s.

A teraz szybko wlewamy całość mieszanki drożdzowej do butelki z wodą utlenioną i już, czekamy na wielką pianę! :)

Na koniec możemy pianą się trochę pobawić a potem ją sprzątnąć ;)

Tutaj była biała piana, ale robiliśmy ją już w wielu kolorach.

pasta_sloniowa2 copy

Bardzo ładnie wygląda piana różowa ( po dodaniu czerwonego barwnika wychodzi raczej różowa, trudno uzyskać czerwień) albo niebieska.

Jeśli robicie pianę w domu to po prostu wsadźcie butelkę do miski, a wtedy nie pobrudzicie całego domu:

0

Mydełka

Kupiłam kiedyś na jakimś pikniku bazę glicerynową, już zabarwioną niestety, ale zawsze coś. No i przydała się podczas naszego pobytu na działce. Zrobiliśmy mydełka – użyliśmy formy do kostek lodu w kształcie serduszek. Dzieci dekorowały mydełka roślinkami i dodaliśmy też pokruszone kadzidełko dla zapachu.

Bardzo fajna i bardzo prosta zabawa a do tego praktyczna – na koneic dzieciaki umyły ręce – bardzo chętnie, z wielkim zapałem i bardzo dokladnie! :D

Jak samodzielnie zrobić mydełka:

co jest potrzebne:

baza glicerynowa

barwniki spożywcze

perfumy, olejki zapachowe, co tam mamy pachnącego

dodatki do dekorowania : kwiaty, wycięte z papieru kształty itp.

***

Bazę możemy bez problemu kupić na allegro. Roztapiamy ją w kąpieli wodnej. Nalewamy do foremek – te do lodu są najlepsze, bo najłatwiej z nich wyjmiemy mydełka. Czekamy aż stwardnieją, można wstawić do zamrażarki. Wyjmujemy i używamy :)

Nalewam masę do foremek, dzieci dekorują swoje serduszka i czekamy na zastygnięcie.

Wielkie skupienie przy wyjmowaniu mydełek.

mydełka, julwitki.pl


No i wielkie mycie rąk własnym mydełkiem! :)

3

Doświadczenie chemiczne – mydło w mikrofalówce

Oto kolejne nasze doświadczenie chemiczno – kuchenne. Wsadziliśmy zwykłe mydło w kostce do mikrofalówki na pełną moc. Mydło zaczęło się zmieniać, wybrzuszać i pienić, po czym na końcu już się trochę przypaliło (ten brązowy kawałek pod patyczkiem). Julcio bawił się chwilę, dźgając spienione mydło patyczkiem do szaszłyków. mydlo_mikrofalowka

3

Doświadczenie z wodą, olejem i bąbelkami

To takie bardzo prościutkie doświadczenie, ale przyniosło sporo radości Julciowi. Robimy bąbelki, które kojarzą się Julkowi z lawą z wulkanu.

Żeby zrobić bąbelki, trzeba dodawać musujące tabletki. Wykorzystałam to co, miałam w domu – aspirynę, witaminę C, oraz co było najlepsze – musujące tabletki koloryzujące do kąpieli – nie dość, że wszystko musowało, to jeszcze piana była śliczna, czerwona (nasze tabletki są z Rossmanna).

Robiliśmy to doświadczenie w dwóch wersjach – raz dodaliśmy barwnik czerwony a za drugim razem po prostu ocet.

Doświadczenie to angażuje wszystkie zmysły – słychać szumiącą tabletkę, Julcio próbował soli przy okazji jej dosypywania, oglądał zmieniające się kolory, dotykał różnych konsystencji – oleju, soli, pastylek z nadmanganianu, wody, pastylek musujących, a w końcu piany.

Obserwowaliśmy również różne reakcje zachodzące w butelkach, spienianie się, mieszanie i rozdzielanie płynów o różnej gęstości. Zabarwianie ich i odbarwianie.

JAK ZROBIĆ DOŚWIADCZENIE Z BĄBELKAMI – LAWĘ:

olej

woda

barwnik lub ocet (czerwony)

*

Do pojemnika wlewamy  olej, wodę – w proporcji np. pół na pół i dodajemy parę kropli barwnika lub trochę octu winnego. Wrzucamy pastylkę musującą. Oglądamy :)

Można jeszcze samemu robić bąbelki za pomocą słomki.

Dodatkowo wrzucaliśmy do butelki nadmanganian potasu w pastylkach i sodę oczyszczoną, patrzyliśmy jakie reakcje zachodzą ( też jest fajnie ;). Dodawaliśmy też sól.

doświadczenie bąbelki, ocet, olej, barwnik i tabletki musujące, julwitki.pl

A powyżej butelka z miksturą oczekującą na wrzucenie pastylek musujących – na górze widać olej, poniżej woda i najniżej zabarwiony ocet winny. Przy wlewaniu składników wszystko się trochę spieniło i bardzo ładnie wyglądało, i już ten moment był bardzo ciekawy dla Jula :)

0

Wybuchający i ziejący ogniem wulkan

Doświadczenie z lawą z wulkanu jest bardzo popularne (soda i ocet), ale ponieważ Julcio jest wielkim fanem wulkanów, postanowiłam pokazać mu jeszcze inne wybuchy.

Wrażenie jest niesamowite, bo naprawdę jest wielki i jasny płomień i mnóstwo dymu (akurat na wiosnę można robić, bo można spokojnie przewietrzyć mieszkanie ;)

Oczywiście trzeba uważać – to już nie jest takie zwykłe, łagodne doświadczenie, ale naprawdę efekt jest moim zdaniem niesamowity :)

wybuchający wulkan, julwitki.pl

JAK ZROBIĆ WYBUCHAJĄCY WULKAN:

Wulkan, który widzicie na zdjęciu zrobiłam dla Julcia z ceramiki, jest szkliwiony. Wulkan jest takim klasycznym „modelem wulkanu” czyli z jednej strony ma zbocze, po którym spływa lawa a z drugiej strony widać przekrój podziemny.Jednak oczywiście doświadczenie można zrobić na jakiejkolwiek podstawce, byle było to coś ,co się nie zapali i nie zagrzeje i nie zniszczy nam stołu itp. Robiliśmy je np na pokrywce od słoika.

nadmanganian potasu – najlepiej rozkruszony (bo jest też w pastylkach)

gliceryna (mała buteleczka płynnej gliceryny do kupienia w aptece)

***

Sypiemy trochę nadmanganianu potasu – np 1 łyżeczkę. Na to lejemy trochę gliceryny – np pół łyżeczki- zawsze robię to na oko. Im więcej składników, tym reakcja silniejsza, więc należy zacząć od małych dawek, aby nie było tragedii ;)

Kiedy polejemy gliceryną nadmanganian, reakcja nie zajdzie od razu, trzeba chwilę poczekać. Czasem nawet ok. minuty, a czasem dużo krócej- zależy to od proporcji i konsystencji nadmanganianu. Jak polejecie pastylkę, to zanim zajdzie reakcja to naprawdę potrwa dłuższą chwilę.

Reakcja przebiega bardzo gwałtownie- uważajcie, bo można się przestraszyć. Zapala się jasny płomień, słychać syk. Wydziela się dużo dymu (myślę, że najlepiej zrobić to doświadczenie na dworze, wtedy mamy pewność, że się nie trujemy )

0

Owocowe kostki lodu

Moi chłopcy uwielbiają się bawić kostkami lodu, więc postanowiłam urozmaicić je, robić kostki z soku owocowego i zamrozić też owoce.

Bardzo prosta zabawa a ile radości i zainteresowania z ich strony!

Kostki zostały wylizane, zjedzone, obejrzane, zgniecione, generalnie były całkiem porządnie przebadane :)

Oczywiście kostki zrobiliśmy w różnych foremkach, więc ich kształty (gwiazdki, pomarańcze, babeczki, serduszka itp) były dodatkową atrakcją.

Mamy tutaj więc zabawę, która angażuje zmysł dotyku, zmysł smaku, zapachu, uczy precyzji- kostki łatwo wyślizgują się z rączek. Możemy porozmawiać o przemianie wody w lód.

Kostki zrobiliśmy tym razem z soku z brzoskwiń z puszki.

W lodzie można zamrozić też trochę barwnika czy farb i malować nimi, wkrótce pokażemy nasze takie zabawy.

JAK WYTŁUMACZYĆ DZIECKU, CO TO ZNACZY POPARZENIE?  :

Ciekawym sposobem na wytłumaczenie, co to znaczy „poparzyć się” jest podanie dzieciom do rączki lodu, kiedy rączka się już porządnie schłodzi, wkładamy rączkę pod ciepłą wodę- nie musi być bardzo ciepła, nie chodzi o prawdziwe poparzenie ;) Ale ta różnica temperatur wystarczy, żeby poczuć niemiłe uczucie, podobne do poparzenia, bez robienia dziecku krzywdy- będzie ono wiedziało, co mamy na myśli, kiedy tysiące razy ostrzegamy przed wrzątkiem ;)

smakowe kostki lodu, julwitki.pl